piątek, 13 lipca 2012

IMAGINE III .

T : Justin .. Ja .. Ja przepraszam !
J : Jak mogłaś mi to zrobić ? Przecież wiesz , że Cię kocham ! - krzyczał .
T : Przepraszam ! To był błąd . Proszę , Justin wybacz mi ! Kocham Cię ! - Powiedziałaś ze łzami w oczach .
J : Ja .. Ja muszę to przemyśleć . 
T : Dobrze . Dam Ci tyle czasu , ile będziesz potrzebował . 
J : Zadzwonię do Ciebie . A teraz proszę , idź już ! Chcę być sam . 
Wybiegłaś z płaczem . Nie mogłaś sobie wybaczyć tego , że go zdradziłaś . Padał deszcz . Nie było w nim widać Twoich łez . Przechodziłaś przez przejście na przeciwko Twojego domu , kiedy nagle coś zaczęło Cię kłóć w klatce piersiowej . Nie wiedziałaś co to , ale bolało . Bardzo . Zakręciło Ci się w głowie . Upadłaś .

***

Kilka tygodni później . 

Obudziłaś się . Z wielkim trudem otworzyłaś oczy . Na początku widziałaś tylko rozmazany obraz . Potem ujrzałaś białe pomieszczenie , jakieś kable podłączone do Twoich dłoni i klatki piersiowej . Obok , na krześle siedzieli Twoi rodzice . 
M : Skarbie , w końcu się obudziłaś . 
T : Ma .. Mama ? Co się stało ?
M : Miałaś operacje .. Na serce . Lekarz pytał , dlaczego nie wykryto tego wcześniej , ale przecież Ty nic nie mówiłaś .. - Powiedziała przez łzy . 
T : Ale .. Jaka operacja ? Wszystko w porządku ? 
M : Tak , na szczęście przeszczep się przyjął i teraz będzie już tylko lepiej . 
Mijały kolejne dni . Ty czułaś się coraz lepiej . Do tego ciągle myślałaś , kto był dawcą i kto oddał Ci serce . 
Po dwóch tygodniach dostałaś wypis ze szpitala . W między czasie czekałaś na telefon od Justina . Miałaś nadzieję , że odwiedzi Cię w szpitalu , jednak nie pojawił się . Minęło kilka dni . Czułaś się dobrze , więc postanowiłaś pójść do Justina i dowiedzieć się , czy Ci wybaczył . Pukałaś w jego drzwi , lecz nie otwierał . ' Pewnie pojechał na jakiś wywiad , a przecież mieszka sam ' pomyślałaś i odruchowo złapałaś za klamkę . Ku Twojemu zdziwieniu drzwi się otworzyły . Powoli weszłaś do środka . Panował tam istny bałagan . Szafki przewrócone , telewizor na podłodze rozbity , kwiatki z parapetu także . Jedyne co stało na swoim miejscu , to stół . Podeszłaś bliżej . Dostrzegłaś na nim wasze wspólne zdjęcie i białą kopertę . Bałaś się ją otworzyć ale zrobiłaś to . W środku był list . Zaadresowany do Ciebie . 
[ Teraz włącz  piosenkę ]

' Hej piękna !
Piszę do Ciebie ten list , bo chcę , żebyś zapamiętała moje słowa .. Ostatnie słowa . 
Ale od początku ..
Pewnie myślisz , że ten cały bałagan to jakiś złodziej , albo coś w tym stylu . Nic podobnego . To moja reakcja , gdy się dowiedziałem , że jesteś chora . Przepraszam , nie panowałem nad sobą . Od razu pojechałem do szpitala , żeby dowiedzieć się co Ci jest . Lekarz powiedział , że potrzebny jest przeszczep .. Serca .. Nie mogłem pozwolić , żebyś umarła . Jeszcze tego samego dnia poddałem się operacji . Teraz moje serce bije dla Ciebie . Pamiętaj , że Cię kocham i przepraszam , że musisz przeze mnie cierpieć . Ahh .. No i oczywiście zapomniałbym . Oczywiście , że Ci wybaczam ! Kochałem , kocham i będę Cię kochał . Będę czekał na Ciebie tutaj , aż przyjdzie Twój kres i nawet nie waż mi się tutaj śpieszyć ! Ja poczekam i codziennie będę na Ciebie spoglądał , chroniąc Cię i muskając Twoje policzki chłodnym i lekkim powiewem wiatru . Pamiętaj , że zawsze kiedy to poczujesz , wiedz , że jestem przy Tobie . Pamiętaj , że byłem , że kocham Cię i zawsze będę przy Tobie . Ułóż sobie życie z kimś , kto na Ciebie zasługuje . A przede wszystkim .. Nie płacz skarbie . Nie bądź smutna i ciesz się życiem . :)
Kocham Cię !
Na zawsze Twój - Justin . xxx . ' 

Rozpłakałaś się . Zaczęłaś krzyczeć , uderzać pięściami o podłogę . Ale wiedziałaś , że musisz być silna . Zrobić to dla niego . 

***

Rok później . 

Od dnia pogrzebu , przychodziłaś tutaj codziennie . Za każdym razem kładłaś jedną czerwoną różę na znak waszej miłości . 
T : Widzisz skarbie ? Już rok . Dokładnie rok odkąd Cię straciłam . Dobrze wiesz , że zawsze o Tobie myślę i z każdym dniem tęsknie coraz bardziej . Ale nie martw się , nie zrobię nic głupiego . Będę silna . Muszę być . Obiecałam Ci to . 
Pochyliłaś się i położyłaś kolejną różę na jego pomniku . W tym momencie poczułaś chłodny , lekki powiew na twarzy . Wiedziałaś , że to on . Że jest z Tobą i nadal kocha Cię tak samo jak Ty jego . 

***

No cóż .. Imagin o Justinie . :) 
Już dawno chciałam takiego napisać . ;D 
Jak prosiłam Beatę , żeby napisała dla mnie imagina z Justinem , podałam jej taką samą fabułę . Wyszedł jej fantastycznie . :)
Jednak ja i tak chciałam go napisać po swojemu :D Jeśli wam się podoba , skomentujcie . :)

czwartek, 12 lipca 2012

IMAGINE II

Tym razem Imagine z Zaynem . :) 


***

Masz 16 lat . Przyjaźnisz się z chłopakami z One Direction , ale najbardziej z Zaynem . Jest dla Ciebie jak brat , którego zawsze chciałaś mieć . 
Ostatnio jednak coś się między wami zaczęło zmieniać . Nie rozmawialiście już tak jak dawniej .
Zayn często pod różnymi pretekstami odmawiał spotkania z Tobą . Postanowiłaś w końcu go o to zapytać . Wybrałaś jego numer .
Z : Halo ?
T : Zayn ? Możemy się spotkać ? Musimy porozmawiać . 
Z : Wiesz .. [ T.I ] .. Jaa .. 
T : Zayn ! Proszę ! .
Z : Ehh , okej . Będę za 10 minut . - rozłączył się .
Po 10 minnutach usłyszałaś dzwonek do drzwi . Zbiegłaś szybko na dół . 
Z : Jestem . 
T : Wejdź . - Wpuściłaś go do środka .
Z : O czym chciałaś ze mną porozmawiać ? - Zapytał siadając na kanapie w salonie . 
T : Wiesz , ostatnio bardzo dziwnie się zachowujesz w stosunku do mnie . Mogę wiedzieć dlaczego ?
Z : [ T.I ] to nie tak .. Ja po prostu ..
T : Proszę , powiedz prawdę .
Z : Ja .. Ja wiedziałem , że prędzej czy później to się stanie ! Wiedziałem ! - Powiedział ze łzami w oczach .
T : Ale co się stanie ? O co Ci chodzi ? 
Z : [ T.I ] ja nie mogę Ci tego powiedzieć . To zniszczy naszą przyjaźń . 
T : Nie ! Na pewno nie . Przegadamy to i coś na to poradzimy . - Powiedziałaś klepiąc go po ramieniu . 
Z : Ale , ale .. Ja się .. Zakochałem . - Zaczął się jąkać .
T : No to świetnie ! Gratuluję ! - Powiedziałaś przerywając mu .
Z : ... W Tobie . - Dokończył .
Zatkało Cę . Nie wiedziałaś co powiedzieć . 
T : Ja , ja .. Nie wiem co powiedzieć . 
Z : Nie musisz nic mówić . Wiem , że to głupie . Spokojnie , już sobie idę . Cześć . 
T : Nie ! Poczekaj ! - Wstałaś i poszłaś za nim .
Dogoniłaś go , obróciłaś w swoją stronę i złożyłaś na jego ustach delikatny i niepewny pocałunek . 
T : Ja też Cię kocham i nie ukrywaj , proszę , więcej takich rzeczy przede mną . - Przyznałaś .


3 miesiące później .


Od tamtej pory Ty i Zayn jesteście razem . Rozmawiacie codziennie , bez żadnych kłótni . Nawet , gdy chłopcy są w trasie . Bardzo za sobą tęsknicie . Kochacie się jak mało kto i wspólnie planujecie przyszłość . 


***

Przepraszam , że Imagin taki krótki i nudny , ale pisałam go w nocy . :)
Mam nadzieję , że wam się jednak spodoba . :)
Miłego czytania i jeśli wam się podoba , zostawcie komentarze . ♥

środa, 11 lipca 2012

IMAGINE I


Pierwszy Imagin o Justinie . ;) Napisany już dawno , umieszczony na blogu mojej przyjaciółki , Beaty . :)
Link :) . Mam nadzieję , że się spodoba . ;3


***


Był piątkowy wieczór . Nie miałaś ochoty nigdzie wychodzić ze znajomymi , ze względu na to ,
że tego samego dnia zdechł twój ukochany pies . Miałaś go od dzieciństwa . Wyszłaś z domu sama . 
Postanowiłaś , że pójdziesz nad rzekę - miejsce gdzie często przychodziłaś , gdy byłaś smutna .
Doszłaś do brzegu . Kilka metrów dalej stała ławeczka , na której zawsze siadałaś . 
Tym razem siedział tam już ktoś inny . Cała zapłakana podeszłaś do tej osoby . Pytając czy
miejsce obok niego jest wolne , zorienotwałaś się , że jest to chłopak .
Odrzekł tylko zachrypnięte ' Tak ' . Dziwnie się zachowywał . Siedział w okularach przeciwsłonecznych ,
chociaż był wieczór . Miał na głowie kaptur . Wydawało Ci się , że skądś go znasz , lecz nie mogłas 
sobie przypomnieć skąd . Zajełaś miejsce obok niego i cała zapłakana przyglądałaś się pięknemu zachodowi
słońca . 
T: Piękne słońce , prawda ?
O: Tak , jest na prawdę piękne .
T: Mogę zapytać , po co Ci te okulary wieczorem ?
O: Eeem , wiesz .. Powiedzmy, że chciałbym mieć chwilę spokoju .
T: Okej , rozumiem . A możesz mi chociaż powiedzieć jak masz na imię ?
O: Justin .
T: [T.I] , miło mi . 
O: Mi też . A teraz ja , mogę zapytać , dlaczego płaczesz ?
T: Dziś zdechł mój pies . Byłam do niego bardzo przywiązana . - I zaczęłaś jeszcze bardziej płakać .
O: Jejku , bardzo mi przykro . - Powiedział Justin i nieśmiało Cię przytulił .
Przypadkowo zachaczył swoimi okularami o Twoje ramię . Spadły na ziemię . Zerwał się natychmiast, 
żeby je podnieść . Ty jednak byłaś sprytna , i zdążyłaś zauważyć zarys jego twarzy .
T: O mój Boże ! Ty jesteś .. 
O: Csiii , nie krzycz proszę . - Powiedział z miną szczeniaczka .
T: Dobrze, ale to .. To na prawdę Ty ? Ty jesteś Jusitn Bieber ?!
O: Jak widzisz . Tylko nie krzycz, proszę . Chciałbym mieć chwilę spokoju , bez tych wszystkich krzyków, 
autografów , paparazzi . 
T: Jasne, rozumiem . 
Siedzieliście i rozmawialiście o wszystkim . O rodzinie , przyjaciołach . Ty o szkole , on o karierze . 
Na prawdę fajnie wam się gadało . Po północy zaczeliście powoli zbierać się do domu . 
Przy Justinie rozpromieniłaś się i przestałaś płakać . On odprowadził Cię do domu . 
T: To tutaj . - Powiedziałaś , kiedy doszliście pod Twoje mieszkanie .
T: Dziękuje , że mnie odprowadziłeś .
O: Cała przyjemność po mojej stronie . - Powiedział , uśmiechając się słodko .
Wymieniliście się numerami telefonów , porozmawialiście jeszcze chwilę i rozeszliście się do swoich domów .


***


Następnego dnia rano . Nadal nie mogłaś uwierzyć w to , co się wczoraj stało . 
Sam Justin Bieber poprosił Cię o numer telefonu !
Poszłaś do łazienki , troche się ogarnąć . Usłyszałaś dźwięk nadchodzącego smsa .
Podeszłaś do telefonu . To Justin . Uśmiechnęłaś się promiennie i kliknęłaś ' odczytaj ' .
' Hej , tu Justin . Mam dla Ciebie niespodziankę , możesz wyjść przed dom ? Czekam :) '
Szybko wybiegłaś przed dom . Zobaczyłaś czarny samochód a przed nim Biebsa . Trzymał w rękach pudełko .
O: No w końcu . - Powiedział z sarkazmem . 
T: Przepraszam, ale mam długie schody . - Roześmiałaś się .
O: Mam tu dla Ciebie niespodziankę . - Powiedział i podał Ci pudełko z niebieską kokardką .
T: Dziękuję , nie trzeba było . 
Otworzyłaś . W środku znajdował się śliczny szczeniaczek rasy husky . Miał śliczne błękitne oczka .
T: Jejku ! To na prawdę dla mnie ?
O: Jak najbardziej . Wiem , że to moze za wcześnie , ale zauważyłem go jak przechodziłem dziś
koło sklepu . Mam nadzieję , że Ci się podoba .
T: I to jeszcze jak ! Dziękuję ! . - Powiedziałaś i przytuliłaś Justina bardzo mocno .
O: Nie ma za co . - Uśmiechnął się i odwzajemnił uścisk . 


***


Kilka miesięcy później Ty i Justin jesteście parą . Sami nie wiecie , jak to się stało . 
Zupełnie straciliście dla siebie głowę . Kochacie się jak mało kto . Nie potraficie
wytrzymać bez siebie dnia . Codziennie ze sobą rozmawiacie , nawet gdy Justin jest
w trasie a Ty w szkole . Tam , zazdroszczą Ci tego , że zwykła dziewczyna jak Ty 
chodzi z taką gwiazdą jak Justin . 
Jesteście w sobie po uszy zakochani i macie nadzieje , że wasze szczęście będzie trwało jak
najdłużej .

Początek . ;D

Czeeść , tu CaroSwag ;)
Będę tutaj pisała imaginy o Justinie Bieberze i One Direction . :)
Jeśli wam się spodobają , możecie do mnie napisać i napiszę jakiegoś dla was . :)