T : Justin .. Ja .. Ja przepraszam !
J : Jak mogłaś mi to zrobić ? Przecież wiesz , że Cię kocham ! - krzyczał .
T : Przepraszam ! To był błąd . Proszę , Justin wybacz mi ! Kocham Cię ! - Powiedziałaś ze łzami w oczach .
J : Ja .. Ja muszę to przemyśleć .
T : Dobrze . Dam Ci tyle czasu , ile będziesz potrzebował .
J : Zadzwonię do Ciebie . A teraz proszę , idź już ! Chcę być sam .
Wybiegłaś z płaczem . Nie mogłaś sobie wybaczyć tego , że go zdradziłaś . Padał deszcz . Nie było w nim widać Twoich łez . Przechodziłaś przez przejście na przeciwko Twojego domu , kiedy nagle coś zaczęło Cię kłóć w klatce piersiowej . Nie wiedziałaś co to , ale bolało . Bardzo . Zakręciło Ci się w głowie . Upadłaś .
***
Kilka tygodni później .
Obudziłaś się . Z wielkim trudem otworzyłaś oczy . Na początku widziałaś tylko rozmazany obraz . Potem ujrzałaś białe pomieszczenie , jakieś kable podłączone do Twoich dłoni i klatki piersiowej . Obok , na krześle siedzieli Twoi rodzice .
M : Skarbie , w końcu się obudziłaś .
T : Ma .. Mama ? Co się stało ?
M : Miałaś operacje .. Na serce . Lekarz pytał , dlaczego nie wykryto tego wcześniej , ale przecież Ty nic nie mówiłaś .. - Powiedziała przez łzy .
T : Ale .. Jaka operacja ? Wszystko w porządku ?
M : Tak , na szczęście przeszczep się przyjął i teraz będzie już tylko lepiej .
Mijały kolejne dni . Ty czułaś się coraz lepiej . Do tego ciągle myślałaś , kto był dawcą i kto oddał Ci serce .
Po dwóch tygodniach dostałaś wypis ze szpitala . W między czasie czekałaś na telefon od Justina . Miałaś nadzieję , że odwiedzi Cię w szpitalu , jednak nie pojawił się . Minęło kilka dni . Czułaś się dobrze , więc postanowiłaś pójść do Justina i dowiedzieć się , czy Ci wybaczył . Pukałaś w jego drzwi , lecz nie otwierał . ' Pewnie pojechał na jakiś wywiad , a przecież mieszka sam ' pomyślałaś i odruchowo złapałaś za klamkę . Ku Twojemu zdziwieniu drzwi się otworzyły . Powoli weszłaś do środka . Panował tam istny bałagan . Szafki przewrócone , telewizor na podłodze rozbity , kwiatki z parapetu także . Jedyne co stało na swoim miejscu , to stół . Podeszłaś bliżej . Dostrzegłaś na nim wasze wspólne zdjęcie i białą kopertę . Bałaś się ją otworzyć ale zrobiłaś to . W środku był list . Zaadresowany do Ciebie .
[ Teraz włącz TĄ piosenkę ]
' Hej piękna !
Piszę do Ciebie ten list , bo chcę , żebyś zapamiętała moje słowa .. Ostatnie słowa .
Ale od początku ..
Pewnie myślisz , że ten cały bałagan to jakiś złodziej , albo coś w tym stylu . Nic podobnego . To moja reakcja , gdy się dowiedziałem , że jesteś chora . Przepraszam , nie panowałem nad sobą . Od razu pojechałem do szpitala , żeby dowiedzieć się co Ci jest . Lekarz powiedział , że potrzebny jest przeszczep .. Serca .. Nie mogłem pozwolić , żebyś umarła . Jeszcze tego samego dnia poddałem się operacji . Teraz moje serce bije dla Ciebie . Pamiętaj , że Cię kocham i przepraszam , że musisz przeze mnie cierpieć . Ahh .. No i oczywiście zapomniałbym . Oczywiście , że Ci wybaczam ! Kochałem , kocham i będę Cię kochał . Będę czekał na Ciebie tutaj , aż przyjdzie Twój kres i nawet nie waż mi się tutaj śpieszyć ! Ja poczekam i codziennie będę na Ciebie spoglądał , chroniąc Cię i muskając Twoje policzki chłodnym i lekkim powiewem wiatru . Pamiętaj , że zawsze kiedy to poczujesz , wiedz , że jestem przy Tobie . Pamiętaj , że byłem , że kocham Cię i zawsze będę przy Tobie . Ułóż sobie życie z kimś , kto na Ciebie zasługuje . A przede wszystkim .. Nie płacz skarbie . Nie bądź smutna i ciesz się życiem . :)
Kocham Cię !
Na zawsze Twój - Justin . xxx . '
Rozpłakałaś się . Zaczęłaś krzyczeć , uderzać pięściami o podłogę . Ale wiedziałaś , że musisz być silna . Zrobić to dla niego .
***
Rok później .
Od dnia pogrzebu , przychodziłaś tutaj codziennie . Za każdym razem kładłaś jedną czerwoną różę na znak waszej miłości .
T : Widzisz skarbie ? Już rok . Dokładnie rok odkąd Cię straciłam . Dobrze wiesz , że zawsze o Tobie myślę i z każdym dniem tęsknie coraz bardziej . Ale nie martw się , nie zrobię nic głupiego . Będę silna . Muszę być . Obiecałam Ci to .
Pochyliłaś się i położyłaś kolejną różę na jego pomniku . W tym momencie poczułaś chłodny , lekki powiew na twarzy . Wiedziałaś , że to on . Że jest z Tobą i nadal kocha Cię tak samo jak Ty jego .
***
No cóż .. Imagin o Justinie . :)
Już dawno chciałam takiego napisać . ;D
Jak prosiłam Beatę , żeby napisała dla mnie imagina z Justinem , podałam jej taką samą fabułę . Wyszedł jej fantastycznie . :)
Jednak ja i tak chciałam go napisać po swojemu :D Jeśli wam się podoba , skomentujcie . :)

jest idealny *__* na prawdę idealny !
OdpowiedzUsuńpiszesz cudownie , mówiłam ci to !!
czekam na kolejny !
o jeju *_* znów mi się zebrało na łzy. Piękne
OdpowiedzUsuń